2007-08-22 23:45:02 >> nowe zycie...

... tak wlasnie nowe zycie nowa ja. Gdy wyjechalam za granice poznalam duzo ludzi. Starzy przyjaciele ktorzy pojechali tam ze mna wykorzystali mnie ( w doslownym tego slowa znaczeniu) a ja jak glupia dawalam sie wykorzystywac. stracilam wiare w to ze moge miec lepsze zycie. Pogodzilam sie z mysla, ze do konca zycia bedzie jak :

"Wśród uliczek wąskich
niebezpieczne związki,
pod murami domów
miłość po kryjomu."

Ci ktorzy czytali ten blog od poczatku wiedza najlepiej..

Lecz nagle wszystko sie odmienilo.. Zaplonal maly promyczek w moim sercu, i teraz go pielegnuje.. razem go pielegnujemy. Opowiedzialam mu o mojej przeszlosci, bylo ciezko dla niego, dla mnie tez, choc nigdy nie bylo mi zal...
Sofa-ja-on-moj bezlitosny placz-jego silne rece.
Czulam sie jak w niebie.
Teraz juz wiem co to jest naprawde KOCHAC. Wiem co to jest byc kochaná.

nie bedzie mi zal tego co bylo, moge tylko wspominac dawne lata. nie jestem zla na te osoby, jestem zla na siebie.

ale teraz mam nowe zycie, nowe wrazenia, i nowe zdiecia w mojej glowie.

kate...


skomentuj (2)




2007-03-01 21:34:55 >> bo czasu brak...

...w anglii ze swoim szczesciem Włoskim... nigdy bym w to nie uwierzyła. po drodze mialam pare przezyc ale opisze je jak bede miec wiecej czasu. na szczescie jestem juz na swoim, i ze swoim mezczyzna... kocham...i placze ze szczescia...
skomentuj (5)




2006-05-17 17:11:22 >> Gdyby jutra nie było...

...co byście chcieli wtedy zrobić, jak wykorzystać ten czas??

Gdyby jutra nie było.. chciałabym się zakochać.



(niedługo wyjeżdzam na miesiąc za granice, bedziecie tesknic?)

skomentuj (33)




2006-05-08 09:34:09 >> prawidłowe posuniecia (?)

PAT - fr., remisowa pozycja szachowa, w której strona mająca kolejny ruch, nie może wykonać zadnego prawidłowego posunięcia.

Wczoraj widziałam sie z Ideałem. Po wszystkim, podał mi papierosy. Zapaliłam i tak siedze owinieta jego pośielą. Widziałam ze cos go gryzie. Zapytałam co sie stało? Oznajmił mi, ze w ten dzisiejszy seks włozył cos wiecej. Przestraszyłam sie. Nic nie mówiłam, paliłam papierosa i czekałam az powie cos jeszcze. No i powiedział:
-"Kate jestem gotów dla Ciebie zostawic swoją dziewczyne i... chce Ciebie miec dla siebie, na zawsze"

Powiedział to teraz gdy ja zaczełam spotykac sie z kims, i zaczynam odnajdywac w sobie cząstke innej "ja". Nie wiem co robic. Jakie bedzie to prawidłowe posuniecie? To co jest w mojej głowie, jest nie do opisania. Namietnosc i seks prowadzą mnie do zguby, lecz nie umiem sie oprzeć pokusom.
Oni obydwoje mnie kochają. A ja?
...


skomentuj (10)




2006-04-30 18:34:43 >> PROBLEM

Chaos w głowie, dziwne uczucia, strach...
Ktos chce sie ze mną związac, dotychczas sie tylko spotykalismy. Az tu nagle wielka miłosc. Lubie faceta jest dobry w łózku, jest przystojny i ułozony, ale ja sie boje. A co jak nie bede mu wierna? Jak bede go zdradzac? Nagle taka radykalna zmiana w moim zyciu? Czy to jest mozliwe? Boje sie... Nie kocham go... nie bede potrafiła sie zmienić. Mam 1000 mysli. Wiekszosc jest na nie. Boje sie, boje sie, boje sie!! Co ja mam robić??


skomentuj (12)




2006-04-20 17:18:20 >> Boje sie...

...o faceta, który zafascynowany moim zyciem chce zmienic swoje na takie samo. Nie rób tego. Nie wiem dlaczego Ci odradzam, ale prosze... nie zmieniaj sie.
*

Wczoraj miałam bardzo ciekawe spotkanie :) szampan na cytadeli, duzo dobrego humoru, ciekawy człowiek. Nic wiecej. Poprostu spotkanie.


***miedzy wersami***


"Kim jest facet bez twarzy, kochający ją inaczej, gdy Ona nie chce"

"Bezpieka nad emocjami silniejszymi od wariacji"

"Czy to ja Wam niszcze świat? Ja mam swój gdy nie ma Was"

[ten ostatni wers dedykuje panu CobaltBlue, który w ostatnich notkach bardzo aktywnie sie wypowiadał]






skomentuj (10)




2006-04-13 22:08:06 >> One day I'll be a star

Odezwał sie do mnie Ideał. Wlasciwie napisał tylko smsa:
" Masz kogoś? (...) tak jakbym był zazdrosny :P "
nastepnie nawiązała sie rozmowa.. On chyba naprawde jest zazdrosny. Ale coraz częściej jest mi wszystko jedno. Ta cała sytuacja, te jego słowa kierowane w moją strone przypominają mi fragment piosenki:

"...Dotykasz mnie i sprawiasz, że już prawie wierze w Twoje słowa..."

Co do ostatnich Waszych wypowiedzi to:
"Ludzie wciąż pytają mnie, czego jeszcze chce... Oni zawsze wiedzą lepiej, co jest dla mnie dobre a co złe"
Dziekuje za Wasze komentarze. Te dobre utwierdzaja mnie w tym, ze nie jestem sama, a te złe motywują do innego działania (niestety narazie nie wychodzi. Jakiś czas temu spedziłam noc u boku człowieka, z którym nie powinnam była wogóle spać. Poprostu zbyt czesto sie widujemy, a on zbytnio przywiązuje sie emocjonalnie. Jednym słowem nie daje mi spokoju, chce na siłe zmienić moje zycie. Czuje sie jak w klatce ;/ Czuje sie niekomfortowo, czuje ze to nie dla mnie...

When I sleep, I dream of better life
Pewien pan, którego niedawno poznałam przez komunikator gg zaoferował mi swą pomoc w odbudowaniu wiary w miłość. Sebastianie przykro mi bedzie jesli sie nie uda. Moze nie warto wogóle zaczynac...?

Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Wielkanocnych.

skomentuj (19)





| Księga |
Wpisz się
Zobacz


| Linki |
ciekawi ludzie
Ich Czterech Interesujące, ciekawe, piekne i wzruszajace.
dziwka ja wiem ze ma złote serce...
ester ja tez nie lubie kawy bez mleka...
zdziczale niebo usiąde na tym pomaranczowym krzesle, popatrze, poczytam.
joanha Jeśli ja mówię, że Go nienawidzę, a On, że wręcz przeciwnie, to co On ma na myśli...?
Aga Jak kwiat orchidei... ciągle nieznana wielu ludziom
Kraina-marzen Tego nie da sie czytać, to trzeba czuć...
david-aames Szafa ciuchów na krzesle



| Stare wiersze |
2007
sierpień
marzec
2006
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad




***
Made by iNNa
Więcej szablonów